Cena drewna konstrukcyjnego w 2023 roku – co warto wiedzieć?

Osoby planujące budowę domu i wykonawcy realizujący kolejne inwestycje w 2023 roku bardzo szybko zderzały się z tematem ceny drewna konstrukcyjnego, a wraz z nim – z chaosem ofert, różnymi klasami i niejasnymi dopiskami w cennikach. Dla inwestora indywidualnego największym problemem było zrozumienie, czy oferta z tartaku za kilka tysięcy mniej rzeczywiście oznacza oszczędność, czy tylko gorszą jakość materiału. W 2023 roku różnice między poszczególnymi rodzajami drewna, sposobem suszenia i obróbki potrafiły sięgać nawet 30–40%, więc przypadkowy wybór łatwo kończył się przepłaceniem albo problemami na budowie. Warto więc uporządkować najważniejsze informacje: jakie były realne poziomy cen, co najbardziej wpływało na koszt metra sześciennego i na czym rozsądnie było wtedy oszczędzać, a na czym absolutnie nie.

Jak kształtowały się ceny drewna konstrukcyjnego w 2023 roku

Po szczytach cen z 2021–2022 roku rynek drewna w 2023 zauważalnie się uspokoił, ale tanio dalej nie było. Najmocniej odczuły to osoby wchodzące z budową wiosną i latem – wtedy ceny ustabilizowały się na poziomie wyższym niż sprzed pandemii, ale już bez spektakularnych skoków z miesiąca na miesiąc.

Dla orientacji, w 2023 roku typowe widełki cen (brutto) za 1 m³ drewna konstrukcyjnego w małych i średnich tartakach wyglądały mniej więcej tak:

  • tarcica mokra, niesuszona, klasa C18–C24: ok. 1100–1500 zł/m³
  • drewno suszone komorowo, strugane C24: ok. 1700–2300 zł/m³
  • KVH / BSH (klejone, certyfikowane systemowe elementy): ok. 2600–3800 zł/m³

Rozstrzał wynikał z kilku czynników: regionu kraju, wielkości zamówienia, formy obróbki (strugane/nie­strugane), tego czy drewno było suszone komorowo, a także z aktualnych cen surowca w Lasach Państwowych. W ofertach marketów budowlanych ceny potrafiły być wyższe o 10–25% względem lokalnych tartaków, choć w zamian często oferowano wygodę (dostawa, łatwa reklamacja, szybka dostępność).

Największą różnicę cenową w 2023 roku robiło nie tyle „skąd” kupowane było drewno, co „jakie”: mokre kontra suszone, strugane kontra surowa tarcica, zwykłe C24 kontra systemowe KVH/BSH.

Rodzaje drewna konstrukcyjnego a cena

W 2023 roku na dom jednorodzinny najczęściej wybierano trzy podstawowe typy drewna konstrukcyjnego. Każdy z nich oznaczał inną półkę cenową i inne konsekwencje na budowie.

Tarcica mokra vs suszona komorowo

Tarcica mokra (niesuszona) była zdecydowanie najtańsza. Jej wilgotność przekraczała często 30%, więc nadawała się na więźbę w systemie „tradycyjnym”, ale już gorzej do konstrukcji szkieletowych. Cena kusiła, ale trzeba było liczyć się z większym paczeniem, pękaniem, a czasem problemami z późniejszym wykończeniem (podbitka, zabudowy). W 2023 roku wiele ekip ciesielskich znów wróciło do takiego materiału, żeby zmieścić się w budżecie inwestora.

Drewno suszone komorowo (zwykle do wilgotności ok. 15–18%) było droższe o 20–40% od mokrej tarcicy, ale za to stabilniejsze wymiarowo, lżejsze, znacznie mniej podatne na rozwój grzybów i pleśni. Dodatkowo bardzo często łączono suszenie z czterostronnym struganiem, co poprawiało parametry przeciwpożarowe i estetykę. W 2023 roku większość projektantów i kierowników budowy preferowała właśnie ten wariant do więźb dachowych w nowo wznoszonych domach.

W praktyce wybór wyglądał tak: jeśli budżet był bardzo napięty i konstrukcja nie była skomplikowana, inwestorzy często decydowali się na tarcicę mokrą, ale przy dokładnym rozpoznaniu tartaku i dobrej ekipie. Przy domach energooszczędnych, dachach o skomplikowanej geometrii lub planowanym poddaszu użytkowym sensowniejsze było dopłacenie do drewna suszonego komorowo i struganego.

Klasa wytrzymałości C24 – ile za nią płacono w 2023 roku

W 2023 roku pojęcie klasy C24 pojawiało się niemal w każdej rozmowie o więźbie czy konstrukcji szkieletowej. Problem w tym, że nie każde drewno opisane jako „C24” rzeczywiście spełniało normy – część tartaków używała tego oznaczenia raczej marketingowo niż formalnie.

Prawidłowo klasyfikowane drewno C24 powinno mieć:

  • deklarację zgodności z normą (np. PN-EN 14081),
  • oznaczenie klasy na belkach lub na dokumentach dostawy,
  • kontrolowaną jakość sortowania wytrzymałościowego (maszynowo lub wizualnie zgodnie z normą).

W 2023 roku w wielu regionach Polski różnica między „tarcicą budowlaną” a realnym C24 wynosiła przeciętnie 200–400 zł/m³. Za drewno suszone komorowo, strugane i oznakowane jako C24 trzeba było liczyć wspomniane wcześniej 1700–2300 zł/m³, zależnie od przekrojów, długości i wielkości partii.

Jeśli w 2023 roku oferta na „C24” była wyraźnie tańsza niż średnie ceny regionu, rozsądnie było dokładnie sprawdzić dokumenty i sposób oznakowania materiału – zwłaszcza przy konstrukcjach szkieletowych i dachach o dużych rozpiętościach.

Co wpływało na cenę drewna konstrukcyjnego w 2023 roku

Cena za metr sześcienny to tylko wierzchołek góry lodowej. W 2023 roku końcowy koszt drewna na dom jednorodzinny zależał od kilku powtarzających się elementów.

  • Rodzaj przekrojów i długości: im bardziej nietypowe wymiary, tym drożej. Belki powyżej 6 m długości potrafiły kosztować wyraźnie więcej ze względu na logistykę i ograniczoną dostępność surowca.
  • Obróbka: struganie czterostronne, fazowanie krawędzi, nacinanie pod więźbę – wszystko to podnosiło cenę, ale skracało czas pracy na budowie.
  • Impregnacja: impregnacja zanurzeniowa lub ciśnieniowa mogła dorzucić od kilkudziesięciu do nawet 200 zł/m³, w zależności od zastosowanej technologii.
  • Transport: dla małych zamówień dowóz często był liczony oddzielnie i przy dłuższych trasach robił zauważalną różnicę w ostatecznej cenie za m³.
  • Sezonowość: wiosną i wczesnym latem popyt tradycyjnie rósł, więc i ceny bywały mniej elastyczne. Jesienią i zimą można było częściej negocjować.

Dodatkowo w 2023 roku nadal odczuwalne były skutki wcześniejszych zaburzeń łańcucha dostaw (pandemia, wojna w Ukrainie, ograniczenia eksportowe). Przekładało się to na ostrożniejszą politykę magazynową tartaków i większą rozpiętość cen między różnymi dostawcami.

Jak czytać ofertę tartaku lub składu w 2023 roku

Najczęstszy problem początkujących inwestorów polegał na porównywaniu „gołej” ceny m³, bez wchodzenia w szczegóły. Tymczasem w 2023 roku oferty potrafiły się radykalnie różnić zakresem tego, co było w tej cenie zawarte.

Przy analizie oferty warto było zwrócić uwagę na kilka punktów:

  • Czy cena dotyczy drewna surowego, czy suszonego komorowo?
  • Czy w cenie jest struganie, czy to tylko tarcica obrzynana?
  • Czy podana jest klasa wytrzymałości (C24, C18), czy tylko ogólne „drewno konstrukcyjne”?
  • Czy cena obejmuje impregnację, a jeśli tak – w jakiej technologii?
  • Czy transport jest wliczony, czy liczony osobno?

W 2023 roku dobrym zwyczajem było proszenie o ofertę w formie zestawienia: lista przekrojów, długości, ilości sztuk i łączna kubatura z ceną jednostkową. Taki dokument pozwalał później łatwo porównać oferty z dwóch–trzech tartaków, zamiast polegać na ogólnym „zapłacisz około 20 tysięcy za drewno na dach”.

Gdzie w 2023 roku opłacało się oszczędzać, a gdzie nie

Przy rosnących kosztach budowy większość inwestorów w 2023 roku szukała oszczędności na każdym etapie. W przypadku drewna konstrukcyjnego pewne kompromisy były rozsądne, inne kończyły się problemami i dodatkowymi wydatkami.

Rozsądne oszczędności

Realne, a jednocześnie bezpieczne oszczędności dawało:

  • porównanie ofert min. trzech lokalnych tartaków zamiast kupna „z marszu” w pierwszym lepszym składzie,
  • dobór nieco innych przekrojów, ale w obrębie wytycznych projektanta (np. zamiana części przekrojów na bardziej typowe, dostępne „od ręki”),
  • rezygnacja z części usług dodatkowych, jeśli ekipa mogła je wykonać na budowie (np. proste docinki, ale nie suszenie czy struganie).

W wielu przypadkach udawało się w ten sposób zejść z kosztu drewna o 10–15%, bez pogarszania jakości samego materiału. Warunkiem było jednak stałe trzymanie się projektu i ścisła współpraca z wykonawcą oraz kierownikiem budowy.

Na czym nie warto było oszczędzać

Znacznie gorszym pomysłem było:

  • schodzenie z klasy C24 na bliżej nieokreślone „drewno budowlane” przy skomplikowanych dachach i domach szkieletowych,
  • rezygnacja z suszenia komorowego przy konstrukcjach, które miały być zabudowane (poddasza użytkowe, ściany szkieletowe),
  • kupowanie drewna „z placu” bez dokumentów, tylko dlatego, że było tańsze o 200–300 zł/m³,
  • akceptowanie przypadkowych zamienników przekrojów, proponowanych wyłącznie „żeby było taniej”.

Takie „oszczędności” w 2023 roku często wracały w formie popękanych okładzin, skrzypiących podłóg, problemów z prostoliniowością połaci dachowej czy nawet konieczności wzmacniania konstrukcji po kilku latach.

Podsumowanie: co warto zapamiętać z roku 2023

Rok 2023 można podsumować jako etap stabilizacji cen po wcześniejszych skokach, ale na poziomie wciąż odczuwalnie wyższym niż w latach sprzed pandemii. Średnie ceny drewna konstrukcyjnego ułożyły się w dość czytelne widełki: od około 1100–1500 zł/m³ za mokrą tarcicę po 1700–2300 zł/m³ za suszone, strugane C24, z dodatkową półką wyżej dla systemowych elementów KVH/BSH.

Dla osób zaczynających budowę najważniejsze było nie tyle znalezienie „najtańszej” oferty, co zrozumienie, za co dokładnie płacą: suszenie, struganie, klasa wytrzymałości, impregnacja, transport. Dopiero po rozłożeniu oferty na czynniki pierwsze dało się realnie porównać propozycje z różnych tartaków i świadomie zdecydować, gdzie oszczędzić, a gdzie lepiej dopłacić do spokoju na lata.