W 2024 r. w Polsce sprzedano już kilkadziesiąt tysięcy pomp ciepła rocznie i trend nadal przyspiesza – w nowych domach pompa ciepła staje się standardem, a nie ciekawostką. Dla inwestora oznacza to jedno: ogromny wybór i jeszcze większy szum marketingowy. Ten ranking pomp ciepła 2026 porządkuje rynek pod kątem realnych zastosowań w domu jednorodzinnym, z naciskiem na systemy powietrze–woda, bo to one dominują w nowych budynkach i modernizacjach. Zamiast katalogowych obietnic – konkretne modele, typowe zastosowania i pułapki, o których rzadko mówi sprzedawca. Celem jest ułatwienie wyboru kilku sensownych kandydatów do rozmowy z instalatorem, a nie ślepego „numeru 1 z internetu”.
Jak czytać ranking pomp ciepła 2026
Ranking opiera się na modelach, które już teraz mają silną pozycję w Polsce i Europie, są szeroko dostępne i mają stabilne zaplecze serwisowe. Duży nacisk położony jest na pracę w naszym klimacie – zwłaszcza przy temperaturach około 0°C i poniżej, gdzie większość pomp ciepła spędza zimę.
Warto pamiętać, że „najlepsza pompa ciepła” nie istnieje w oderwaniu od konkretnego domu. W jednym budynku topowy model za 60 tys. zł będzie przeinwestowaniem, w innym – tańsza jednostka nie zapewni komfortu przy mrozach. Ranking grupuje produkty pod kątem typowych scenariuszy:
- nowy dom z ogrzewaniem podłogowym, dobrze ocieplony,
- modernizacja starszego budynku z grzejnikami,
- systemy budżetowe (ale nie „najtańsze za wszelką cenę”).
Najważniejsze parametry techniczne
Przy porównywaniu pomp w 2026 r. nadal kluczowe pozostają te same liczby, ale warto rozumieć je praktycznie, a nie tylko „im wyżej tym lepiej”.
Moc grzewcza – dobierana do strat ciepła budynku, nie „na zapas”. Zbyt duża pompa ciepła oznacza częste taktowanie (włącz/wyłącz), niższą sprawność i szybsze zużycie. W typowym nowym domu 120–150 m² dobrze ocieplonym zwykle wystarcza jednostka 6–9 kW nominalnej mocy przy A7/W35.
SCOP – sezonowy współczynnik efektywności. Dla Polski warto patrzeć na SCOP dla klimatu chłodnego, a nie „średniego”. Różnice 0,2–0,3 na papierze są mniej istotne niż poprawny dobór mocy i hydrauliki.
Temperatura zasilania – dla modernizacji z grzejnikami ważna jest zdolność uzyskania 55–60°C przy realnych mrozach bez dramatycznego spadku mocy. Stąd w starszych domach lepiej sprawdzają się modele „high temperature” lub systemy hybrydowe.
Głośność – jednostki zewnętrzne w 2026 r. są wyraźnie cichsze niż jeszcze 5–6 lat temu, ale przy gęstej zabudowie warto szukać modeli z deklarowaną głośnością poniżej 55 dB(A) w trybie nocnym, mierzoną w odległości 1 m.
Największy wpływ na rachunki ma nie „magiczny SCOP 5,3 z katalogu”, ale poprawny dobór mocy, instalatora oraz odpowiednio niska temperatura zasilania instalacji w codziennej pracy.
TOP modele pomp ciepła 2026 – ranking praktyczny
Poniższe zestawienie obejmuje najpopularniejsze i sprawdzone serie, a nie pojedyncze, egzotyczne modele. W obrębie jednej linii producenci zwykle oferują kilka mocy – logika pracy i elektronika pozostają bardzo podobne.
1. Panasonic Aquarea seria J/K – złoty środek dla nowych domów
Seria Panasonic Aquarea J/K (powietrze–woda, split i monoblok) od kilku lat jest jednym z najczęściej wybieranych rozwiązań w nowych domach w Polsce. Dobre dopasowanie do ogrzewania podłogowego, szeroka dostępność części i serwisu oraz rozsądny stosunek ceny do możliwości sprawiają, że to bezpieczny wybór dla inwestora, który nie chce eksperymentować.
Aquarea dobrze radzi sobie przy typowych zimach w Polsce, ma stabilną modulację i rozbudowane sterowanie, które pozwala dość precyzyjnie ogarniać zarówno CO, jak i CWU. Wersje wysokotemperaturowe dają radę również w modernizacjach, choć kosztowo często lepiej wychodzi częściowa wymiana grzejników i praca na niższych parametrach.
Seria J/K jest często wybierana w domach 120–200 m² z pełną podłogówką, gdzie priorytetem jest przewidywalność i łatwość serwisu. Minusem bywa umiarkowana kultura pracy starszych jednostek w gorszych warunkach montażowych – tu sporo zależy od instalatora i lokalizacji jednostki zewnętrznej.
2. Daikin Altherma 3 – wysoka kultura pracy i elastyczność
Daikin Altherma 3 (wersje: R, H, HT) to jedna z najstabilniejszych i najbardziej dopracowanych serii na rynku. Doceniana za bardzo dobrą modulację sprężarki, niską głośność oraz logicznie ułożone sterowanie. Wersje wysokotemperaturowe HT dobrze sprawdzają się w modernizacjach domów z grzejnikami, gdzie nie ma możliwości zejścia z temperaturą zasilania.
W nowych domach Altherma 3 jest często wybierana tam, gdzie oprócz ogrzewania potrzebna jest też współpraca z fotowoltaiką i zaawansowane scenariusze sterowania (harmonogramy, priorytety CWU, integracje). Cena jest zwykle wyższa niż „średnia rynkowa”, ale w zamian otrzymuje się bardzo dopracowany produkt z szerokim zapleczem serwisowym.
W praktyce Altherma 3 szczególnie dobrze wypada w budynkach z nieco wyższym standardem, gdzie inwestor świadomie stawia na komfort akustyczny i elastyczność systemu, a nie najniższy koszt zakupu.
Pompy ciepła do modernizacji starszych domów
Modernizacja istniejącego domu to zupełnie inne wyzwanie niż nowy budynek. Wyższe temperatury zasilania, często słabsza izolacja i istniejące grzejniki wymagają od pompy ciepła większej „mocy uciągu” przy mrozach oraz rozsądnej współpracy z buforami i ewentualną grzałką.
3. Vaillant aroTHERM plus – wysoka temperatura i R290
Vaillant aroTHERM plus to jedna z najciekawszych serii wykorzystujących czynnik R290 (propan), co pozwala na osiąganie bardzo wysokich temperatur zasilania przy zachowaniu rozsądnej efektywności. W modernizacjach domów z grzejnikami stalowymi i aluminiowymi aroTHERM plus umożliwia uproszczenie całego układu, bez konieczności budowania rozbudowanych układów mieszających.
W praktyce pompa dobrze sprawdza się w domach z zapotrzebowaniem rzędu 10–15 kW, gdzie zachodzi potrzeba uzyskania 55–60°C na zasilaniu przez większą część zimy. Zaletą jest też wysoka jakość wykonania i dobre wsparcie serwisowe w Polsce. Trzeba się jednak liczyć z wyższą ceną zestawu i koniecznością dopilnowania poprawnego montażu (R290 wymaga rygorystycznego podejścia instalatora).
4. Viessmann Vitocal 250-A/252-A – modernizacja z wyższej półki
Seria Viessmann Vitocal 250-A/252-A to rozwiązanie częściej spotykane w modernizacjach domów, gdzie inwestor stawia na markę premium i dłuższą perspektywę użytkowania. Zintegrowane zasobniki CWU, przemyślane sterowanie i dobra współpraca z istniejącymi instalacjami grzejnikowymi sprawiają, że Vitocal dobrze odnajduje się w domach modernizowanych etapami.
Przy poprawnym projekcie instalacji Vitocal radzi sobie z pracą na wyższych parametrach zasilania, a jednocześnie utrzymuje przyzwoitą efektywność w okresach przejściowych (wiosna/jesień). Warto zwrócić uwagę na kwestie serwisowe – w przypadku marek premium realnym atutem jest stabilność dostępności części w długim okresie.
Pompy ciepła do nowych domów – optymalny stosunek ceny do jakości
W nowym domu najważniejsze jest dopasowanie pompy do niskotemperaturowej instalacji (podłogówka, ścienne) oraz dobra modulacja w szerokim zakresie mocy. W praktyce oznacza to często wybór nie „najmocniejszego”, ale najbardziej elastycznego modelu.
5. Mitsubishi Ecodan – spokojna praca i dobra modulacja
Mitsubishi Ecodan to jedna z tych serii, które cieszą się opinią „bezproblemowych”. Dobra modulacja, cicha praca i rozsądny SCOP przekładają się na realny komfort w użytkowaniu. Seria szczególnie dobrze wypada w domach 100–180 m² z pełną podłogówką i przy współpracy z fotowoltaiką – jednostki Ecodan oferują sensowne możliwości sterowania i tryby pracy „pro PV”.
Ecodan jest często wybierany tam, gdzie inwestor szuka kompromisu: produkt znanej marki, ale bez przesadnej „premii za znaczek”. Minusem może być nieco mniejsza dostępność doświadczonych instalatorów w niektórych regionach, co trzeba zweryfikować lokalnie.
6. LG Therma V R32 – popularna opcja środka stawki
LG Therma V R32 zdążyła już zająć mocną pozycję w segmencie „środek półki”, łącząc przyzwoitą jakość z atrakcyjną ceną. Dla nowych domów, gdzie nie ma ekstremalnych wymagań co do wysokich temperatur zasilania, jest to bardzo ciekawa opcja.
Seria dobrze sprawdza się w typowych układach: podłogówka + zasobnik CWU, często z prostym buforem i podstawową automatyką. Nie jest to najbardziej wyrafinowana pompa ciepła na rynku, ale przy rzetelnym projekcie instalacji i poprawnym montażu zapewnia stabilne, oszczędne ogrzewanie.
Pompy ciepła budżetowe – kiedy mają sens
Rynek 2026 jest pełen pomp ciepła w bardzo szerokim zakresie cen. Tańsze modele nie muszą być złym wyborem, o ile pochodzą od producentów obecnych na rynku od lat i mają realne zaplecze serwisowe w Polsce, a nie tylko logo na obudowie.
7. NIBE S-series / F-series – skandynawskie podejście do mrozów
NIBE to marka kojarzona głównie ze Skandynawią, ale od lat obecna w Polsce. Seria S oraz starsza F w wersjach powietrze–woda to rozwiązania, które dobrze znoszą długotrwałe mrozy i obciążenia sezonowe. Nie są to zwykle najtańsze jednostki w zakupie, ale długoterminowo potrafią odwdzięczyć się stabilną pracą i niską awaryjnością.
NIBE często jest wybierane przez inwestorów, którzy planują dom jako wieloletnią inwestycję i wolą zapłacić nieco więcej na starcie, licząc na spokój w eksploatacji. Warto jednak podkreślić: sukces systemu NIBE bardzo mocno zależy od tego, czy trafi się na instalatora, który naprawdę zna tę markę – elektronika i logika pracy są rozbudowane.
8. Hewalex / Kaisai – rozsądne „budżetówki” dla prostych układów
W segmencie tańszych pomp ciepła na uwagę zasługują m.in. polski Hewalex oraz Kaisai. Nie są to urządzenia premium, ale w prostych układach (nowy dom, pełna podłogówka, brak skomplikowanych stref ogrzewania) potrafią zapewnić sensowną efektywność i akceptowalną kulturę pracy przy niższej cenie zakupu.
Przy wyborze pomp z tej półki ważne jest, by trzymać się sprawdzonych serii o ugruntowanej pozycji, a nie „nowości z katalogu” bez historii. Należy też szczególnie pilnować kwestii doboru mocy i bufora – budżetowe sterowniki często mniej tolerują błędy projektowe niż droższa konkurencja.
Na co uważać, wybierając pompę ciepła z rankingów
Ranking pomp ciepła 2026 to dobry punkt startu, ale nie zastępuje projektu instalacji. Najczęstsze błędy inwestorów to:
- dobór mocy „na oko”, bez obliczeń strat ciepła (lub na podstawie samej powierzchni),
- ignorowanie charakteru instalacji (grzejniki vs podłogówka) przy wyborze serii,
- kierowanie się wyłącznie ceną urządzenia, bez uwzględnienia kosztu całego systemu i serwisu,
- brak weryfikacji instalatora – pompa ciepła premium zamontowana byle jak będzie pracować gorzej niż „średniak” z dobrze zaprojektowaną hydrauliką.
Dlatego sensowne podejście wygląda następująco: najpierw wybór 2–3 marek/serii z tej samej półki (np. Aquarea vs Altherma vs Ecodan do nowego domu), potem porównanie konkretnych ofert przygotowanych na podstawie projektu domu i audytu cieplnego, a dopiero na końcu decyzja o konkretnej jednostce.
Dobra pompa ciepła w 2026 r. to niekoniecznie „najlepszy model w zestawieniu”, ale ta, która w konkretnym domu zapewni stabilny komfort przy rozsądnych kosztach eksploatacji i będzie obsługiwana przez instalatora, który zna daną markę lepiej niż folder reklamowy.

