Jaka różnicówka 25A czy 40A – co wybrać do domu?

Dobór różnicówki 25A czy 40A do domu to nie jest kosmetyczna decyzja, tylko element wpływający na bezpieczeństwo, niezawodność instalacji i możliwość rozbudowy. W praktyce często sprowadza się to do prostego pytania: “co wystarczy, a co ma sens na lata?”. Problem komplikuje się, gdy do gry wchodzi moc przyłączeniowa, charakter odbiorników i sposób podziału obwodów na kilka RCD. Warto spojrzeć na to bez schematów “z internetu”, a z perspektywy faktycznych obciążeń i przepisów.

Na czym polega wybór: co tak naprawdę oznacza różnicówka 25A i 40A?

Różnicówka (RCD) 25A czy 40A to nie jest “siła rażenia” urządzenia, ale jego dopuszczalny prąd ciągły. W domowej rozdzielnicy zasilanej np. z licznika 3-fazowego 25A, dobór prądów znamionowych RCD musi uwzględniać zarówno ograniczenia zabezpieczenia przedlicznikowego, jak i sposób podziału obwodów.

RCD ma dwa kluczowe parametry:

  • prąd różnicowy IΔn (najczęściej 30 mA w obwodach gniazdowych – ochrona przeciwporażeniowa),
  • prąd znamionowy In (25A, 40A, 63A itd. – maksymalny prąd roboczy, który może przez RCD płynąć).

Wybór między 25A a 40A dotyczy drugiego parametru. Logika jest taka: In RCD nie powinien być mniejszy niż zabezpieczenie nadprądowe poprzedzające go w torze zasilania. W teorii więc przy przydziale mocy 3×25A różnicówka 25A “pasuje”. W praktyce – zależy to od konkretnego układu rozdzielnicy i obciążeń.

Prąd znamionowy różnicówki dobiera się nie tylko do zabezpieczenia przedlicznikowego, ale przede wszystkim do faktycznego obciążenia obwodów, które przez nią przechodzą – z zapasem na szczytowe pobory i przyszłą rozbudowę.

Czynniki decydujące: nie tylko moc przyłączeniowa

Najczęstszy błąd to patrzenie wyłącznie na moc przyłączeniową z umowy z zakładem energetycznym. Ważniejsze są:

1. Faktyczne i potencjalne obciążenia obwodów

W typowym nowym domu jednorodzinnym pojawiają się “ciężkie” odbiorniki:

  • płyta indukcyjna – 7–11 kW,
  • piec elektryczny / pompa ciepła,
  • bojler elektryczny,
  • ładowarka samochodu elektrycznego (lub gniazdo do niej przygotowane),
  • gniazda ogólne – kilka obwodów po 16A każdy.

Nawet jeśli nie wszystko pracuje jednocześnie, projektuje się instalację z myślą o możliwym szczycie obciążenia. RCD 25A obsługująca kilka obwodów gniazdowych i np. zasilanie garażu może w praktyce widzieć obciążenia zbliżone do granicy In. Przy długiej pracy w pobliżu wartości znamionowej rośnie nagrzewanie, a tym samym spada trwałość aparatu.

RCD 40A daje większy margines – nie po to, by “przepuszczać więcej”, ale by pracować z niższym udziałem obciążenia w stosunku do własnej maksymalnej zdolności prądowej. To przekłada się na stabilność i mniejsze ryzyko “fałszywych” wyłączeń przy chwilowych skokach.

2. Liczba i podział RCD w rozdzielnicy

Drugi zasadniczy aspekt to koncepcja rozdzielnicy. W nowoczesnych instalacjach rzadko stosuje się jedną różnicówkę na cały dom. Częstsze są rozwiązania typu:

  • 1 główna RCD + kilka RCD grupowych,
  • tylko RCD grupowe (np. osobno: kuchnia, łazienki, pokoje, garaż/warsztat),
  • RCBO (różnicówka z nadprądowym) na wybrane krytyczne obwody.

Im więcej RCD, tym mniejsze obciążenie przypada na jedną, co teoretycznie “usprawiedliwia” 25A. W praktyce jednak projektuje się grupy tak, że krytyczne obwody lądują pod RCD o wyższym In. Przykładowo:

– RCD 40A: kuchnia (płyta, piekarnik, gniazda robocze), łazienki
– RCD 40A: gniazda ogólne parter + pomieszczenia techniczne
– RCD 25A: oświetlenie (niższe obciążenia, przewody 1,5 mm², B10/B13)

W takim układzie różnicówki 25A mają sens przy obwodach wyraźnie “lekkich”, ale dla głównych grup gniazdowych 40A jest w praktyce rozsądniejszym minimum.

25A vs 40A w realnych scenariuszach domowych

Dom z przydziałem 3×25A – czy 25A wystarczy?

Przy klasycznym przydziale 3×25A panuje przekonanie, że wszystkie RCD powinny być 25A, bo “więcej i tak nie popłynie”. To uproszczenie. W rozdzielnicy pojawiają się jeszcze zabezpieczenia nadprądowe za RCD, a rozkład obciążeń między fazami bywa daleki od ideału.

Przykładowy układ:

  • zabezpieczenie przedlicznikowe 3×25A,
  • za nim wyłącznik główny 40A,
  • kilka RCD 40A/30 mA dla głównych grup odbiorów,
  • wyjątkowo RCD 25A tylko dla obwodów oświetleniowych.

Dlaczego 40A, skoro zabezpieczenie to 25A? Z powodu termiki i selektywności. Różnicówka nie jest aparatem do ograniczania mocy, tylko do wykrywania prądu upływu. Zapas In (40A vs 25A zabezpieczenia) powoduje, że RCD nie pracuje “na styk”. Inaczej mówiąc, z punktu widzenia nagrzewania elementów wewnętrznych różnicówka 40A ma zwyczajnie łatwiej.

RCD dobiera się tak, by jej prąd znamionowy był co najmniej równy, a w praktyce często wyższy od zabezpieczenia nadprądowego – nie po to, by dać więcej mocy, ale by poprawić trwałość i ograniczyć ryzyko niepożądanych wyłączeń.

Dom przygotowany pod większą moc – fotowoltaika, pompa ciepła, ładowarka EV

W nowych budynkach coraz częściej planuje się rozbudowę instalacji: fotowoltaika, pompa ciepła, przyszła ładowarka samochodu. Nawet jeśli na starcie przydział mocy jest skromny, projekt rozdzielnicy robi się “na przyszłość”.

W takim podejściu stosowanie RCD 25A w obwodach z założenia przewidzianych pod duże obciążenia jest krótkowzroczne. Sensowniejsze są:

  • RCD 40A lub 63A na obwody techniczne (pompa ciepła, garaż, ładowarka),
  • RCD 40A na główne grupy gniazdowe,
  • RCD 25A zarezerwowane dla oświetlenia i ewentualnie drobnych obwodów pomocniczych.

Tu dochodzi jeszcze kwestia typów RCD (AC, A, F, B) – do urządzeń z przetwornicami (pompy ciepła, PV, EV) często wymaga się typu A, F lub B. Te aparaty częściej występują w wyższych prądach znamionowych (40A, 63A), co dodatkowo wypycha z zastosowań wersje 25A w nowoczesnych instalacjach.

Argumenty ekonomiczne i praktyczne: czy 40A “opłaca się” w domu?

Różnica cenowa między RCD 25A a 40A w segmentach popularnych producentów jest zwykle umiarkowana, szczególnie w skali całej instalacji. Przy budowie domu oszczędność rzędu kilkudziesięciu złotych na jednym aparacie bywa złudna, jeśli w zamian pojawia się ryzyko:

  • częstszych wyłączeń przy większych obciążeniach,
  • konieczności wymiany RCD przy rozbudowie instalacji,
  • mniejszej elastyczności przy korektach podziału obwodów.

Z drugiej strony, stosowanie wszędzie RCD 40A z przydziałem 1×25A w małym mieszkaniu jest równie bezrefleksyjne. W lokalach, gdzie są raptem 3–4 obwody gniazdowe i kilka oświetleniowych, a zabezpieczenie główne to np. 1×25A, różnicówka 25A jest zupełnie wystarczająca. Zwłaszcza przy jednej lub dwóch sztukach na całą instalację.

Perspektywa wykonawcy często jest inna niż inwestora. Wykonawca:

  • chce mieć uniwersalne rozwiązanie – 40A jako “bezpieczny standard” dla domów jednorodzinnych,
  • ogranicza liczbę wariantów magazynowych (głównie 40A w hurtowni),
  • woli mieć margines przy ewentualnych zmianach koncepcji w trakcie budowy.

Inwestor patrzy częściej na koszt jednostkowy. Warto jednak pamiętać, że w całkowitym budżecie elektryki różnica między 25A a 40A dla kilku aparatów jest marginalna w porównaniu z kosztami kabli, osprzętu, robocizny czy samej rozdzielnicy.

Bezpieczeństwo, przepisy i błędy interpretacyjne

Normy i dobre praktyki instalacyjne nie wymuszają wprost wyboru 25A czy 40A, ale stawiają kilka wymagań, które mają bezpośredni wpływ na decyzję:

1. Selektwyność i koordynacja zabezpieczeń – RCD ma współpracować z zabezpieczeniami nadprądowymi tak, by przy przeciążeniach i zwarciach zadziałały wyłączniki nadprądowe, a RCD reagowała głównie na prądy różnicowe (upływowe). Zbyt niska wartość In może zaburzyć ten balans.

2. Dopasowanie do przekroju przewodów – w obwodach z przewodem 2,5 mm² i zabezpieczeniem B16 prąd roboczy przy długotrwałym, wysokim obciążeniu grupy obwodów może zbliżać się do kilkunastu amperów na fazę. Przy grupie kilku takich obwodów pod jedną RCD 25A margines jest zauważalnie mniejszy niż przy RCD 40A.

3. Warunki środowiskowe – praca rozdzielnicy w podwyższonej temperaturze (kotłownia, pomieszczenie techniczne) powoduje redukcję dopuszczalnych prądów aparatów. To kolejny argument za pewnym zapasem na In w stosunku do graficznie idealnych warunków z katalogu producenta.

Błędem jest utożsamianie wyższego In RCD z “większym bezpieczeństwem porażeniowym”. Za ochronę przeciwporażeniową odpowiada prąd różnicowy IΔn (np. 30 mA), a nie 25A czy 40A. In decyduje o wytrzymałości prądowej urządzenia, czyli o tym, czy poradzi sobie z danym obciążeniem bez przegrzewania.

Praktyczne rekomendacje: kiedy 25A, a kiedy 40A do domu?

Po złożeniu wszystkich powyższych elementów obraz staje się mniej binarny niż “25A do mieszkań, 40A do domów”, ale można sformułować kilka sensownych, praktycznych zasad:

Dla nowego domu jednorodzinnego z przydziałem mocy 3-fazowym i planowaną rozbudową (płyta indukcyjna, pompa ciepła, ewentualnie PV/EV) standardem o największym sensie praktycznym są różnicówki 40A jako główne aparaty grupowe, a 25A tylko dla wyraźnie lekkich obwodów (np. oświetlenie).

W uproszczeniu:

  • RCD 40A – dla:
    • głównych grup gniazdowych (kuchnia, pokoje, garaż),
    • obwodów technicznych (pompa ciepła, rekuperator, bojler, EV – zwykle i tak 40A lub 63A),
    • jako główna różnicówka przy kilku obwodach o niejednoznacznym przyszłym obciążeniu.
  • RCD 25A – dla:
    • obwodów oświetleniowych (B10/B13, małe obciążenia),
    • małych lokali z jednym/dwoma obwodami gniazdowymi i zabezpieczeniem głównym 1×25A,
    • pomocniczych, wyraźnie “lekkich” części instalacji.

Wątpliwości najlepiej rozwiewa policzenie przewidywanego obciążenia na poszczególnych RCD: liczba obwodów, typ zabezpieczeń (B16, B20, C16), typ odbiorników. Przy rozdzielnicy projektowanej na lata, z myślą o zmianach technologii grzewczych i energetyki, różnicówka 40A zwykle staje się rozsądnym standardem, a 25A – narzędziem do bardziej wyspecjalizowanych, lekkich obwodów.